Andrzej urodził się 21 lipca 2007 r.
Jest bardzo żywiołowym i ciekawskim chłopcem. Niestety nie może chodzić, ale pełzając po podłodze wszędzie zajrzy i wetknie swój mały nosek :) Uwielbia, kiedy jest wokół niego mnóstwo ludzi. Lubi się śmiać i bawić zabawkami, które robią dużo hałasu, czym doprowadza nas czasem do lekkiego bólu głowy :)
Rozpoznano u niego zespół wad wrodzonych:
- wariant zespołu Dandy-Walkera (wrodzone zmiany w budowie mózgu)
- wada serca ASDII i VSD - po operacji kardiochirurgicznej
- rozszczep wargi i podniebienia - po dwóch operacjach plastycznych
- wiotkość
Jędrek (bo tak go na nazywamy na co dzień) w swoim krótkim życiu przeszedł już bardzo wiele. Minęło 8 miesięcy od urodzenia zanim na dobre udało mu się opuścić szpital i poznać dom. W tym czasie odbyła się operacja serca (listopad 2007 r., Poznań), a po niej Jędrek długo uczył się oddychać bez pomocy respiratora. Po powrocie do domu w oddychaniu nadal pomagała mu rurka tracheotomijna. Karmiony był przez sondę dożołądkową, ponieważ nigdy nie nauczył się ssać - brakowało sił, a rozszczep podniebienia dodatkowo utrudniał jedzenie.
Stopniowo i po kolei rozwiązujemy z Jędrkiem te problemy, które dają się rozwiązać. Dzięki operacji zeszycia podniebienia (lipiec 2008 r., Polanica) udało się zrezygnować z sondy. Rok po urodzeniu nastąpił dzień, w którym Jędrek zjadł wszystkie posiłki buzią, a nie sondą. Następnie naprawiono wargę (styczeń 2009 r., Polanica). Udało się też usunąć rurkę tracheotomijną (maj 2009 r.).
Obecnie nasze wysiłki skupiają się na nieustannej rehabilitacji ruchowej i intelektualnej. Jędrek jest bardzo wiotki, więc mimo swojego wieku nie potrafi samodzielnie siedzieć czy chodzić. Potrzeba bardzo dużo czasu i wkładów w jego rehabilitację, by mógł postawić swoje pierwsze kroki. Dopiero uczy się mówić, wykonywać proste czynności. Sporo rozumie, ale większość podstawowych zasad funkcjonowania świata wciąż jest dla niego tajemnicą.
Rehabilitacja odbywa się codziennie. Stosujemy przede wszystkim metodę Bobath i masaże oraz w mniejszym zakresie metodę Vojty, PNF, integrację sensoryczną. Systematycznie odbywają się zajęcia z logopedą. Jak najczęściej staramy się uczestniczyć w turnusach rehabilitacyjnych, choć opłaty za te najintensywniejsze turnusy są naprawdę wysokie i nie pokrywane ze środków NFZ. Zajęcia na takich turnusach są bardzo zróżnicowane. Obejmują masaże, ćwiczenia indywidualne, ćwiczenia w tzw. pająku, kąpiele bąbelkowe, basen, hipoterapię, zajęcia pedagogiczne i logopedyczne. Jest to dla dziecka ogromny wysiłek, ale w krótkim czasie pozwala osiągnąć zauważalne rezultaty. Do tej pory Jędrek uczestniczył w turnusach w Wągrowcu, Wałczu i Warszawie. W przyszłym roku chcielibyśmy pojechać m.in. na turnus delfinoterapii.
Dziękujemy wszystkim, za okazaną pomoc w przywróceniu Andrzejowi sprawności fizycznej!
Agnieszka Julia i Ryszard Trzeccy - Rodzice
